Strange. Bardzo strange. Chciałabym móc Cię wykrzyczeć,Janis z całą pewnością siebie i nie żałować za pięć milisekund.

Czy lekarstwem jest fuzja szpiczaka czy może produkcja plazmidów? W takim razie ucieknę do książki… Dlaczego akurat teraz napada ciemny mrok pełen pyłu,który dusi?

Nie,listy zawsze będą listami,Przyjacielu. Ciepło dłoni,zapach uczucia przelewanego na kartę…

 

Ciasto francuskie,eh, i tyle tylko zostało?!

 

 

 

Advertisements

~ - autor: anythinglady w dniu Luty 27, 2012.

komentarze 2 to “”

  1. List, nie list.

    Prywatna ale cudowna korespondencja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: