1 march ewowkowy dzień.

Napłynęła fala. Czas zdystansować wszystko. To będą chaotyczne myśli.

Pierwszy raz od pół roku przyznałam wszelkie swoje błędy,nie obwiniłam się i stwierdziłam,że byłeś zły. Dlaczego prowadzę blog? Miało być autoterapeutycznie,jednakże z czasem przerodziło się to w artystyczne wyżywanie się na wirtualnej karcie myśli. Nie wyleczyłeś,wordpressie. Nie byłeś przyjacielem. Byłeś po prostu i jesteś platformą.

Czy egoista to tez przyjaciel?

Biała czekolada. Mniam. Poruszyła zalążki chęci wyrwania się z dzikiej rozpaczy.

Dobro. Czynimy je całkowicie nie bezinteresownie. Przesyłając je drugiej osobie,podświadomie czekamy aż wróci. Wróci? Cóż. Tak jak traktuję Ciebie,drugi człowieku,chciałabym byś tak traktował mnie. Dopiszę z chęcią do listy swojej dobrej strony.

Mam swoje wartości. Oczywiście. Nie należę do grona degeneratów XXI wieku. Moja nuta to 80’s z brzmieniem struny. Twoją,drugi człowieku spotkany w przeciągu myśli wiatru-szanuję. Samooceno,wzrośnij. Nie jestem pewna siebie,pamiętam siebie z dawnych lat niczym z dawnego szlagieru… Ale nauczę się, że ZASŁUGUJĘ. na szacunek.

Dont give up. Człowiek człowiekowi wilkiem. Gdzie szacunek? Czy w otwieraniu drzwi i słodkiemu ‚ewypierdalaj’? Czy w fizycznym ‚wyruchaniu’ Twoich myśli?

Zatrważające. Zasługuję. Będę. Nie poddam.

Przypadkiem spotkany amatorze psychoanalizy-dziękuję.

Napisze długi list. Do niego. Nigdy nie dotrze. Bo nie ma takiego adresu jak Twoje sumienie…

Cyrk motyli.

Advertisements

~ - autor: anythinglady w dniu Marzec 1, 2012.

komentarzy 12 to “1 march ewowkowy dzień.”

  1. Na pyszną, białą czekoladę! Jakież to jest wspaniałe.
    Wiem, nie powinienem tak się podniecać, biorąc pod uwagę fakt, że tematyka wpisu jest raczej, niezbyt radosna.
    Czytam i wchodzę w stan, psychicznego błogostanu, gdzie każdy kawałek mózgu, pracuje, myśli i udają się. Kotłownia myśli. Studnia refleksji.
    Dziękuję Ci.

    • ojej,jest mi niesamowicie miło. zarumieniłam się. to tylko takie tam przemyślenia. ale będzie dobrze,mamy przecież białą wedlowską czekoladę,nieprawdaż?

  2. Przydałaby się ta czekolada.

  3. A ja odpowiem. Bo tak już bywa, że czasem śmiejesz się jak oszalała, a czasem płaczesz w samotności. Ważne by nie decydować w gniewie i nie obiecać sobie czegoś w szczęściu. I jeść dużo czekolady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: