return big return

PART1:powróciłam w dzikie krzaki mojej dzielni. zabrzmiało jak dobry rap. uhu.

powraca poniekąd słońce. wczoraj nawet do mnie przyszło,takie jodowane z 635 km, 8 godzin 35 min E-75.

napisałam list…tak bardzo chciałabym się go pozbyć,wciąż o nim  myślę,wciąż chcę coś dopisać-w efekcie weekend równy 5 stronom. świat ma zapach goździka,którego pieczołowicie destylowałam w piątkowe przedpołudnie. a gdyby tak wydestylować szczęście…? 🙂

wróciłam od mamy. mamo,tęsknie.

 

PART2:Kubuś,jak ja się kiedyś w Ciebie wsłuchiwałam. Ojejej. I Kasia ze mną. Chciałabym tak bardzo porozmawiać z Kasią.

Z dedykacją dla inż.Anny,która przez swoje budo opuszcza koncert,który miał być nasz:

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Marzec 12, 2012.

komentarze 2 to “return big return”

  1. Czuję czuję czuję… szczęście czuję!

  2. nie do końca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: