like crazy…?

Like crazy.

Bo like crazy.

I like crazy.

Wróciłam. Tęskniłam za stroną, gdzie przelać mogę wszystko co napawa mnie lękiem,smutkiem,uczuciem,miłością,tęsknotą,tęsknotą,tęsknotą,bólem.

Jak mogę określić te dni?

Cóż. Ciamciam słodkości, ciamciam deszcz bijący o rozklejoną podeszwę soczystego buta, w chwili spędzania deszczu z przyjaciółmi, z Przyjacielem K., z Mamą. Wieczorne zasypianie i każdorazowy mocny sen. Czy wiesz,czytający to,że śniła mi się apokalipsa? Była…piękna. Cudowna. Ah, czemu nie pamiętam słowa,które rozstąpiło się na zielonej,pięknej trawie i miało tak krwawiący czerwony kolor? Ognisty.

Każdy sen-i On. On. Życzył szczęśliwego. A ja? Milcząc dotykałam dna swojego mentalizmu czterokomorowego serca. Tęsknię. Dlaczego jeszcze.znów.nadal. Lubię słuchać, a może muszę wewnętrznie słuchać. Czytam i patrzę. Wyciągam patetyczne wnioski.

Pani Mama napisała. Oh so. Mam tyle pracy. Czuję się…samotnie. Chcę do Niego. Chore pragnienie. Niespełnione.

Oglądałam tylko historie. Jedna z nich…always like

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Kwiecień 10, 2012.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: