o mio

będąc w rozsypce znikąd pojawiła się… Pani Mama.

niewracajcieniewracajcie

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Kwiecień 22, 2013.

Komentarze 2 to “o mio”

  1. Cóż… matki mają to chyba we krwi. Zawsze wyczuwają „te” momenty. Bez słów. Ja pierwszego dnia po zerwaniu, nie byłam w stanie wyjść z domu, bałam się tych wszystkich spojrzeń dookoła mnie. Dobrze, że przy mnie była.
    Najwidoczniej czeka na nas ktoś lepszy 🙂

  2. akurat to nie moja Mama, a Pani Mama.

Odpowiedz na Madeleine Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: