dzień bez happy endu dniem straconym

zewsząd otacza mnie happy end : w artykule bylejakości gazety z masą kolorowych obrazków, w ulubionym serialu we wszystkich trzech odcinkach zebranych w cały wtorek, w poradach na dziś dzień (…) ona usilnie ratuje mu życie, albo czeka lat 15 na Nią on, wraca On, wraca Ona, wybucha znów pełna energii miłość i żyli długo aż kartki się nie skończą bądź emisja przeminie.

aż chce się wierzyć, głupio i naiwnie.

ale po co?

póki co myślę nad strategią, w jaki sposób pokierować się- czy tkwić w marazmie i być tą, która czekała czy wejść na huśtawkę i wyhuśtać się nie przestając. padło wczoraj słowo,niejedno. broniłam Go niczym lwica. jak widać uczucie wcale nie przygasło. a On nawet o tym nie wie. myśli zapewnie uparcie,że tkwię w szaleństwie, książkach i radości.

Ah głupi On!

Tymczasem chwile na zapomnienie to wyszukiwanie nowej szansy na polot artystyczny i napisanie czegoś z gatunku ‚wow’, zapamiętywanie kreseczek z których dumnie zbudowany jest lipid, kolejny odcinek ‚lekarzy’, Siostra i Gosia, i wszystko co inne, a jednak nie TO.

Ktoś to czyta- jak miło 😉 !

Odezwało się Morze, na którym miały być muszelki. Miło.

Już drugie miło we wpisie. 

Miło by było odwiedzić Małgosławę- efekt mojego powstania. Upadek nadal grozi chwiejnym nogom-więc Małgorzato, bądź.

 

 

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Maj 7, 2013.

Komentarzy 5 to “dzień bez happy endu dniem straconym”

  1. Czyta i nawet komentuje (z opóźnieniem, bo z opóźnieniem ale jednak 🙂 )

    Co do happy end-ów, to nie łudź(my) się… w prawdziwym życiu zdarzają się zbyt rzadko by w nie wierzyć i mieć nadzieję 😦 niestety 😦

  2. Jest mi cholernie bardzo miło, Marcinie ❤
    czyli happy endu nie będzie. Będzie McDonald, lody i zapychanie smutków.

  3. dobry happy end nie jest zły… a dobry jest zawsze jak już jesteśmy na niego gotowe. Przyjdzie czas, że chwycisz ten moment…

    wpadłam z rewizytą i tylko zostawiam odcisk palców. Jutro wpadnę się zaczytać:)

  4. Mi też jest cholernie bardzo miło (cholernie-bardzio – ciekawa konstrukcja 😀 )

    Nie będzie, a co do radzenia sobie z tym każdy ma swoje metody – jeden się zapycha w McD lodami, drugi wyładowuje całą energię na sztandze, żeby nie mieć nawet siły o czymkowiek myśleć… cel ten sam – ZAPOMNIEĆ (i oby się kiedyś udało).

  5. maskana ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: