refleksją

…zaczęłam dzień, wchodząc na poczytny pan pudelek i dowiadując się o braku biustu Angeliny. Rzecz jasna jakkolwiek nie dotknęła mnie ta informacja, ale z wielkim szumem w głowie po nocnym seansie z jeńcami z Somalii i prawdziwych łzach wkurzenia na telewizję,która nakręca moje życie ale takie wymarzone z happy end’em jak co poniedziałek, zaczęłam czuć niechęć.

Kolejny dzień, ostatni wolny. Co robię w rok po? Piszę artykuły do ‚niby-poczytnego’ portalu, setny raz wybieram się na sesję,odmawiając ostrej Wrocławiance z Maślic, biorę wspomagacze życia-żeby wstać, żeby zjeść,żeby pamiętać, żeby nie wyłysieć z ogólnoustrojowego stresu,żeby… Poluję na dzikie okazje, prześcigam testerki w nabijaniu komentarzy, pracuję od czasu do czasu przy zaszczytnych akcjach poważnych niczym podcieranie tyłka niemowlakowi a obecnie…poluję na utwór z 37 minuty,chowam się za drzwiami,paraduję w groszkowej piżamce z oberwanym ramiączkiem i otwieram drzwi listonoszowi.

Płyną chmury,raz po raz nastaje lekka ciemność zatrważająca ciemność,tuż po błękitne niebo-niczym w moim życiu. Lecz błękit ten u mnie zdaje się być lekko brudny. Nowa Bridget Jones,tyle że nie randkująca.

Dziś śnił mi się ogromny Balon z koszykiem, na który Freud wymyślił seksualne niewyżycie. Wzbijał się w niebo po czym upadał w prawobrzeżny dopływ 443,4 km Mojej Rzeki, moja ręka uchwyciła sznur,który znajdował się co najmniej 300 metrów przede mną <jak widać w śnie jestem elastyną z mega ręką> i pociągnęła go do siebie. Upadek albo i powodzenie. Powodzenie i upadek.

Wzbieram siły na kolejne dni,by powrócić tu już z utworem z 37 minuty i może z załatanym przepowiednią somalijską dopływem aorty. Nie, chyba nie. Żartowałam. A może nie?

 

trr

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Maj 14, 2013.

komentarzy 45 to “refleksją”

  1. Telewizja kłamie, nie lubię piżam, a Sanu Ci zazdroszczę.

    pees.
    Powodzenie.
    Zawsze.

  2. Znów muszę się zgodzić z Maskaną – telewizja kłamie (dlatego osobiście pozbyłem się tego urządzenia już kilka lat temu i jest mi dobrze 🙂 )

    Na pewno powodzenie – w końcu kto jak nie Ty ? (my?)

    • nie mam telewizora.

      • czyli film z neta ściągnięty… niestety tutaj też rzadko można trafić na coś nieprzesłodzonego i życiowego – ale jak dobrze poszukasz, to na pewno znajdziesz i takie „dzieła”, które nie będą Cie wpędzać w zły nastrój;)

      • nie, nie film ściągnięty z neta.
        czuję się przez Ciebie upominana niczym mały gówniarz,który sięga po wszystko co złe i zakazane i passe.

      • nie napisałam,że mam zły nastrój, tu cytat ‚znów huśtawkę’.
        Maskana, dziękuję ❤ you made my day.

      • Przepraszam (znów dzisiaj) – nie chciałem.

      • wychodzi na to, że w tym towarzystwie tylko ja posiadam żródło zła wszelkiego…
        No ale jak się pozbyć tv kiedy do niedawna można było pozachwycać się cichociemnymi w Czasie honoru, codziennie się pośmiać z wybrańców narodu w szkiełku kontaktowym, sobotnio posłuchać z zadrą w sercu jak cudnie inni potrafią śpiewać, że o odgrzewanych kotletach w stylu Harrego Pottera, Obcego czy Władcy pierścienia nie wspomnę. No jak?:>

      • Maskana, Słoneczko, student jestem to nie mam.
        Gdy wracam do domu- śniadanie smakuje mi wspaniale patrząc w ekran bylejakości Zbyszka i Moniki,którzy zadają mi pytanie na śniadanie a ukryta prawda pozwala mi wytrwać chwile u dentysty, gdyż naprzeciw siebie na fotelu cóż mamy? TELEWIZOR 😀

      • Kwestia podejścia. Też kiedyś sporo oglądałem i nie powiem że robiłem to bez przyjemności, jednak przyszedł moment, gdy stwierdziłem, że w tym samym czasie można zrobić wiele innych, znacznie ciekawszych rzeczy.

      • i tu dochodzimy do różnic pomiędzy rodzajami:
        kobieta oglądając tv może w tym samym czasie prasować, rozmawiać przez telefon z przyjaciółką, układać plan szkolenia na następny dzień i zdecydować co jutro poda na obiad…
        mężczyzna tylko ogląda…
        😀
        wiem, wiem… znów generalizuję ale nie mogłam się oprzeć, przepraszam:)

      • roześmiałaś mnie Any:D

      • ale masz rację 😀 ! tak samo prasując ,full music Viva Tonight i beka z wypacykowanych lalek i lalków.
        Mój Tatuś ❤ który dziś ma urodzinki ogląda zawsze 3 rodzaje wiadomości plus jedną wieczorynkę,a przebija mądrością i inteligencją nie jednego prof inż dr hab. I tu fakt Maskany- nie robi przy tym nic innego,podczas gdy ja kroję notatki na białka przy skalpelu Kuby Burskiego z Leśnej Góry.
        Telewizja nie oznacza- mózgojeb.

      • Oczywiście, że nie oznacza mózgojeb (a przynajmniej może nie oznaczać), jednak gdy zacząłem łapać się, że oglądam bo mam wolny czas, a nie dlatego, że mnie coś interesuje wolałem zrezygnować. Tym sposobem osobiście jestem „czysty” już około 5 lat, jednocześnie nie osądzając czy potępiając tych, którzy telewizję mają i oglądają…

        Każdy robi jak mu wygodnie 😉

      • tatarattaa

      • wszystkiego najlepszego dla Twojego Taty, Any.

        Marcin, co zrobimy z moim telewizorem?
        /zadrżenie/:D

      • Biedna Maskana ;< Walcz o swoje srebrne pudełko!

      • śmieję się
        Any, czymże jest upierniczony stół Durczoka, szpilki Olejnik czy 5499 odcinek Mody na sukces wobec wieczności?:>

      • ale trochę pomarudzę jak będzie trzeba:D

      • moda na suknie-odcinek pierdyliard pierwszy

      • Maskana – telewizor oczywiście zostawiamy- mówiłem, że nikogo przez ten pryzmat nie oceniam i to jego osobista i prywatna sprawa…. ale ja nie mam zamiaru spojrzeć w jego kierunku, więc będziesz go oglądać sama

      • sama?
        wobec tego ja telewizora nie chcę…
        /foch/:)

      • No dobra, mogę od czasu do czasu się ugiąć i coś pooglądać z Tobą – byle nie za często 🙂

      • 🙂

  3. A ja mylałam, że moje sny są pojechane:
    http://kowaloova.wordpress.com/2013/04/12/epizod-1-episode-one/

    Nie… nie czytaj jak nie masz ochoty. Nie w tym rzecz. A raczej w tym, że z takim światem pod powiekami, możesz stworzyć symfonię, a nie jakieś tam 37minut 😉

    Powodzenia!!

    • czytam i mam ochotę 😀 !
      Masz całkowitą rację, sny dla mnie to bardzo ważny element codzienności, nieraz doszukuję się w nich znaku od wnętrza siebie, nieraz chcę na siłę by sen znakiem był. Odziedziczyłam to po Babci, która przychodzi rano do Mojej Mamy, czyli Jej synowej i mówi- ajj,dzisiaj mi się źle śniło, co u Justynki, Patrycji, czy Michał zdrowy?
      i nagle za parę godzin okazuje się,że wujek złamał rękę, ktoś znany nam umarł, gdzieś była katastrofa…

      • Kilka lat temu śniło mi się „źle” o mojej kuzynce. Bardzo źle. Byłam gdzieś nad morzem śródziemnym i za ostatnie grosze zadzwoniłam do nie, czy wszystko w porządku… złamała nogę z przemieszczeniem.

      • auć!
        takie ‚przepowiednie’ są straszne,bo wymuszają na nas podświadomie jakieś poczucie winy…

      • Czasami po ‚złym’ śnie zastanawiam się, czy mam się nad nim zastanawiać. Bo jak na przykład zinterpretować sen, w którym twoje własne dziecko spada w przepaść? Jak?

      • Boisz się o dzieci, to naturalne. Może taki sen odzwierciedla Twoje wewnętrzne straszaki?
        Sen w którym się spada jest dla mnie odczuciem dość metafizycznym, gdyż autentycznie czuję zawirowania i często wyrywam się z takiego snu i odczuwam zatrzymanie w przestrzeni.
        Niezbadane są sny;) a Freuda juz nie ma.

      • Otóż to… a rozwiązałby te supły i kołtuny myśli 😉

  4. ale dziś życzę Ci wspaniałych snów i rozwiązania wszelkich czarnych myśli no i cudnego dnia jutrzejszego 🙂
    tymczasem zabieram się za tak zwane kwasy nukleinowe;>

  5. Any gdzie jesteś jak Cie nie ma?:)

  6. zalinkowałam Any żeby nie skakać przez plot w razie WU czyli w poszukiwaniu Maskany :P:D

  7. Zecydowne upadek.

    Tak, upadek bez dwóch zdań!

  8. oż ja Cię Kil! 😉

    • i ja jego też KIL 🙂

    • Pstro, co lubisz robić w zyciu?

      • Lubię pikniki na skraju drogi
        I lubię jadać w restauracjach
        Ciszy uwielbiam słuchać w górach
        I lubię bywać w gwarnych miastach

        Lubię rozmawiać o pogodzie
        I o globalnej sytuacji
        Lubię też bywać nieomylna
        Choć wiem, że czasem nie mam racji
        Lubię to!
        Lubię mieć z rana umysł czysty
        Wieczorem mniejszą ostrość lubię
        Wtedy rozsądek swój poddawać
        Lubię najcięższej próbie
        / że tak zaczerpne swoją odpowiedź z utworu Indios Bravos

        Any ja jestem uzależniona od życia, więc lubię po prostu żyć 😉

  9. Mam jeden powtarzający się co jakiś czas sen.
    Miasto z milionem uliczek, w których się gubię,
    Miasto jest puste, ciemne oczodoły okien
    nie dają nadziei na spotkanie kogokolwiek i
    znalezienie drogi powrotnej,
    Sen zawsze kończy się płaczem, takim żałosnym,
    wewnętrznym szlochem…
    Kiedy się budzę, czuję ulgę nie do opisania.
    Jest taki utwór Petera Gabriela, który w jakiejś
    części oddaje nastrój tych moich snów…

  10. mroki przeszłości upominaja się o moje myśli
    drżącymi ustami wypowiadam słowa który sie boję
    i już nie wiem co jest prawdą
    pogrążony w niepewności pamiętam
    że życie złożone we właściwych dłoniach wcale nie boli
    tak każdego ranka wyruszam w drogę
    bo nie da się zostać tutaj dłużej
    gdy rzucona kotwica przeszywa serce
    gdy fałsz zewsząd się zakrada
    i wtedy myślę jak pokonać własną ograniczoność
    gdy myśli spętane przeszłością mordują nadzieję

  11. lub….

    czy mam powiedzieć Ci teraz
    o swoich pragnieniach
    czy mam opowiedzieć Ci swój sen
    kiedy emocje odpłyną

    ukryłbym Cię przed światem
    w ciepłych ramionach
    zabrałbym Cię do swoich snów
    ugościłbym w myślach

    może żyjmy jakby jutra nie było
    bo czas nam tego nie wybaczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: