13.11

Czasem jeszcze zaboli, czasem jeszcze wyrywa z letargu pseudo dobrego życia,jakie staram się sobie wymyślić. Czasem myślę o tym,że zbiera On tylko złote włosy ze swojej poduszki, żegluje już nie w moim rejsie, nie ma już Kota, nie istnieję w Nim…

Czasem a jednak czas leczy rany.

Leczy? Mocniej wbija porządny kij, tamujący emocje.

Czasem, szczególnie gdy jestem na Tym skrawku Ziemi, otoczona Tym powietrzem, z poczuciem,że niemałe 17 km stąd jest źródło mojego bólu życiowego, zmarnowanych lat, lat zyskanych, zamknięcia się w sobie i miliona milionów prób samobójczych w myślach.

Jednak to czasem – mija , gdy wracam. Mimo ogromnej miłości do tego miejsca.

Co może mnie tu wiązać? Zapewne nie bałagan porozrzucanych umilaczy na podłodze łazienki, zapewne nie rozsypany cukier ani nie skrzypiące drzwi.

NIC.

A jednak może za jakąś chwilę coś?

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Listopad 3, 2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: