dostąp kroku

na szybko. pomiędzy ubikwitynacją a syntazą.

tysiąc pytań przede mną, zebrało się na wynurzenia.

plum plum.

nie nadążam za sobą. biały wiersz.

przed kolejnymi godzinami na nogach z chemikaliami płynącymi aniżeli krwi- wyrudziłam sobie fryzurę, obym do końca tej pieprzonej sesji nie wyłysiała i nadal zachwycała się po nałożeniu warstw tuszujących wory śmieciowe pod oczętami- pseudo pięknem marnych rzęs.

wymyśliłam sobie,że idzie wiosna. 

z wiosną idą uczucia, latawce, spacery <standard w moim menu> , spódniczki i brązowe buciki. 

mając trzeci tydzień dobry zoom, natrzaskałam ponad 200 chwil, zaistniałam na marnym portaliku dla bezdomnych umysłowo.

Oh. 

Mrau. Kot wariuje. Jak każda kobieta, nie mając dostatecznej skupionej uwagi na sobie ( czytaj 100 %) śmie skakać po szafach , gdzie tłuką się fenomenalne perfumy, gubią aromatyczne wyuzdane świece na wieczory, które nie nadchodzą, dobiera się do bałaganu, galopuje <tak, to ostatnio ulubiony sport Dziab> przez łóżka dwóch pięter.

Liczę,że w końcu odkryję o co mi chodzi w stosunku do Tego za ścianą i znowu będę mogła się po prostu przyjacielsko zawiesić. 

Przypływ nagłych miłości sprawił,że wena pisarska bardziej w okienkach rozpływa się aniżeli nad kartką egzaminów…

ozgrozo. o siły. 

I tak go zdobędę. A ją wykończę. 

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Luty 8, 2014.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: