make a wish part 2

Moje życie zaskakuje mnie z każdą sekundą.

Na negatyw.

Wciąż w trakcie walki.

Ale… znowu kilka dni dało poczucie odejścia w cudowny stan,że może jednak być lepiej. Kawa, pojedynek na szarlotki, złota biotechnologia, neverending talking, dziesiątki tysięcy rozmów.

Wczoraj równo i hardo poddaliśmy się upojeniu alkoholowemu, po czym skończyło się greckim weselem, w stylu tłuczenia szkła przeze mnie. Walc upojony przy muzyce weselnej i do ciszy. 

Nie wiem jak podejść do życia,żeby nie kończyło się utraconymi nadziejami i wyśnionymi miłosciami…

O mały włos nie pokochałam homoseksualisty, o jeden krok wpadłabym w zauroczenie kogoś, z kim łączą mnie studia. Jakkolwiek nie wybiorę- dzieje się źle. Na niekorzyść, na niefart. Niepowodzenia tłumaczyłam sobie – jesteśmy w tej dupie razem. Jakiekolwiek dobre zagrania- jak miło!

Mijały dni, noce, bez snu, a z tak wspaniałym lekkim uczuciem motyla, Batonik sygnowany jego imieniem nie pozostawał bez znaczenia. 

Kruchość chwil. Nic się przecież nie stało.

Po prostu jest jeszcze niejaka Natalia.

Walczę z nauką nadal.

Później czy zawalczę o Niego?

Reklamy

~ - autor: anythinglady w dniu Luty 15, 2014.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: