wieczór w panterkowym, flanelowym, dużym szlafroku.

delikatne brzmienia melua, ciepłe wibracje wody kołyszącej się w żeberku grzejnika.

i… tyle.

ale żyję. wyszłam cało acz z obrażeniami z ogromnej walki zimowej. choć zimy nie było.

trwam już kolejny miesiąc w tej relacji. dobra, zbyt dobra, za dobra. wszystko i nic. materiały,rzęsy, kobiecość,posyłanie cudów na kiju po każdym egzaminie, batoniki, konwersacje i zero fajek. taka przecież emancypantka.

spotykają się spojrzenia. wymijają się uśmiechy. pojawia się zawstydzenie. kilka słów wymienionych na poczekaniu przed. kilka spojrzeń obcych. kilka wiadomości. co dzień. to fakt.

odejdź czy zostań?

pusta w środku, taka samotna. znów wybiegłam z imprezy. znów łzy. kiedyś gdzieś tak było. ile jeszcze zrobić. na czym się skupić.

ile można trwać w byciu z samym sobą? zacznij być ze sobą szczęśliwa. a jeśli nie potrafisz i nie chcesz? jeśli jesteś dla drugiej osoby i tylko tak wyrażasz siebie? tak bardzo samodzielna ale potrzebująca. 

ciebieciebieciebie.

Obrazek

Advertisements

~ - autor: anythinglady w dniu Marzec 6, 2014.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: